Przeskocz do treści

Gazetka Parafialna

Czas świecki i czas święty

Jako chrześcijanie – katolicy żyjemy w podwójnym świecie i podwójnym czasie. Rok kalendarzowy, to czas świecki. Rok liturgiczny, to czas święty. Tę podwójność najłatwiej pokazać na pierwszym dniu roku. Nowy Rok – taki świecki tytuł dnia 1 stycznia spotkamy w każdym kalendarzu. Ale obok tego tytułu, w krajach cywilizacji chrześcijańskiej, a zwłaszcza katolickiej, znajdziemy w kalendarzu tytuł: „Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki”.

Te dwa tytuły, ten podwójny charakter pierwszego dnia roku łatwo sprowadzić do wspólnego mianownika: wierzący katolik, wchodzi w Nowy Rok nie sam, ale razem z Maryją i z Chrystusem, Jej i Bożym Synem. Wchodzi więc z pokojem, nadzieją i poczuciem bezpieczeństwa. Skoro więc podwójność świata i podwójność czasu sprowadziliśmy do wspólnego mianownika, w dalszym ciągu tego rozważania mówimy tylko o czasie świętym, o Roku Liturgicznym, który rozpoczyna się I Niedzielą Adwentu.

Przed nami Adwent. Hans Urs von Balthasar, jeden z największych teologów katolickich, pod koniec życia mianowany kardynałem, napisał o Roku Liturgicznym książkę, która liczy blisko 400 stron. Już sam tytuł jest wymowną katechezą o Roku Liturgicznym, a szczególnie o Adwencie. Tytuł ten brzmi: „Wieńczysz Rok darami swojej dobroci”. Te słowa odnoszą się do Boga. To On wieńczy, czyli kończy, ale również rozpoczyna każdy kolejny rok naszego życia. A o samym Adwencie czytamy we wspomnianej książce: „Adwent oznacza przyjście. Kto przybywa? A skoro Adwent dotyczy nas samych, skoro sami na kogoś czekamy, to kogo właściwie oczekujemy?”.

Dalej autor pisze o centralnych postaciach Adwentu. Matce Najświętszej i św. Janie Chrzcicielu: „Oboje wiedzą, na kogo czekają. Byli wówczas jedynymi, którzy dokładnie i w tak niezachwiany sposób, wiedzieli o tym, że nie czekają na nikogo mniejszego, jak tylko na Samego Boga”. Czekamy więc na Boga w ludzkim ciele, na Boga-Człowieka, na Jezusa Chrystusa. Czy dzisiaj w Roku 2019, 19 lat po Wielkim Jubileuszu Roku 2000, wszyscy chrześcijanie, a przynajmniej wszyscy katolicy, wiedzą na KOGO czekają? Wielu czeka tylko na „gwiazdkę”, na prezenty świąteczne, na długi bożonarodzeniowy weekend, na ferie szkolne i studenckie, na zabawę sylwestrową, na świąteczny obfity stół, a może dobrze zaopatrzony na Święta barek z napojami alkoholowymi? Czy w Europie, która zapiera się swoich chrześcijańskich korzeni, wszyscy w Adwencie czekają na Chrystusa i przygotowują się na Jego przyjście przez rekolekcje, sakrament pokuty, udział w roratach? Pierwsza Niedziela Adwentu, to Liturgiczny Nowy Rok. Początek nowego Roku Liturgicznego.

Hans Urs von Balthasar pisze nieco dalej w swojej książce: „[...] od kiedy Jezus pojawił się na ziemi, odtąd niewidzialnie Jego woń rozprzestrzeniła się na całą historię świata [...] znajdujemy się w Adwencie, a więc w okresie, w którym człowiek powinien przerazić się, ponieważ nadchodzi to, co ostateczne. Dzieje się tak w sposób nieunikniony, jak to, że ciężarna kobieta musi porodzić”. Doszliśmy w ten sposób do drugiego celu Adwentu. To nie tylko przygotowanie do Świąt Bożego Narodzenia. To również przygotowanie na powtórne przyjście Chrystusa na końcu świata. Przyjście Chrystusa na Sąd Ostateczny. Liturgia Adwentu pełna jest tekstów na ten temat. Wielu zażyje tabletkę uspokajającą w postaci myślenia: „przecież koniec świata nie nastąpi szybko. Mam jeszcze ważniejsze sprawy do załatwienia i większe problemy do rozwiązania”. Nie ma większego problemu i ważniejszej sprawy niż zbawienie. Boże Narodzenie przeżywamy dlatego, że Chrystus przyszedł na świat, aby nas zbawić. Adwent więc, jest to dobry czas, aby myśleć o zbawieniu własnym i innych. Ktoś inny zażyje inną tabletkę uspokajającą w postaci myślenia: „ważniejszy jest Wielki Post, wtedy pójdę do spowiedzi, wtedy pomyślę o zbawieniu”. Bez Adwentu nie byłoby Wielkiego Postu. Chrystus narodził się, aby umrzeć i zmartwychwstać. Bez Bożego Narodzenia nie byłoby Wielkanocy. Więc Adwent i Boże Narodzenie, są to najbardziej fundamentalne wydarzenia zbawcze i trzeba je dobrze, i głęboko przeżyć.

Po drodze ku Bożemu Narodzeniu przeżyjemy Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. To święto jest natchnieniem dla wszystkich gałęzi sztuki: literatury, poezji, muzyki, sztuk plastycznych. Przynajmniej w Polsce przed roratami śpiewane są Godzinki o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Przy pomocy obrazów zaczerpniętych ze Starego Testamentu, podziwiamy Maryję, Jej piękno duchowe, Jej Świętość. Bóg, dlatego uwolnił Ją od grzechu pierworodnego, aby przygotować Ją do roli Matki swojego Syna. Z kolei Maryja Niepokalana chce nam pomóc, abyśmy dobrze przygotowali się na przyjście Jej Syna w tajemnicach Bożego Narodzenia.

Adwent przeżyty z Maryją, niech doprowadzi nas do radosnych Świąt Bożego Narodzenia. Aby te Święta były naprawdę radosne trzeba uporządkować nie tylko swoje relacje z Bogiem, ale również i relacje z bliźnimi. Przebaczyć lub poprosić o przebaczenie to zadania na Adwent, a zwłaszcza na wigilijny wieczór, aby łamanie się opłatkiem nie było tylko pustym symbolem. Przebaczenie najważniejsze jest w rodzinie. Ale Boże Narodzenie, to święty czas, w którym powinniśmy pomyśleć również o tych ludziach spoza rodziny, którzy potrzebują pomocy, o ubogich. Aby nakrycie na wigilijnym stole nie było pustym symbolem.

Hans Urs von Balthasar w cytowanej książce napisał w roku 1969: „[...] wbrew całemu dzisiejszemu rejwachowi, 25 grudnia jest Boże Narodzenie, dokładnie tak samo prawdziwe jak 1969 lat temu”.

Powtórzmy to samo w roku 2019 i dziękujmy, że wbrew wszelkim wadom i grzechom współczesnego świata jest Boże Narodzenie, że Chrystus nie spisał nas na straty, że przychodzi, aby z nami być, i aby nas zbawić.
Wróćmy do tematu tego rozważania: czas świecki i czas święty. I życzmy sobie, abyśmy umieli nie tylko w Święta, ale również na co dzień, czas świecki przemieniali w czas święty, przez modlitwę, Eucharystię, troskę o ubogich. Do tego tak często zachęca nas papież Franciszek.

x.T.Bańkowski


Wszystkim naszym Parafianom i przybyłym Gościom życzę, aby tegoroczne Święta Bożego Narodzenia, stały się prawdziwym doświadczeniem betlejemskiej nocy. Aby Ten, który narodził się w stajence, narodził się na nowo w naszych sercach, napełniając je miłością, radością i pokojem. Przesyłam najserdeczniejsze życzenia, błogosławieństwa Bożej Dzieciny, wszelkiej pomyślności i opieki Świętej Rodziny. Pragnę również podziękować tym wszystkim, którzy od lat i od niedawna pracują na rzecz naszej parafii iwspólnoty. Dziękuję za wszystkie spotkania modlitewne, za asystę liturgiczną i ministrancką, za piękną pracę scholi i organistów, za działalność grup parafialnych i osób wspierających Dom Polski. Dziękuję za chrześcijańskie świadectwa osobom, które pracują z dziećmi i młodzieżą –
wychowawcom z naszych szkół polonijnych i organizacji harcerskich.
ks. Tadeusz Białas

Ogłoszenia Parafialne >>

Scroll Up